Oszustwa „na wnuczka” czy „na policjanta” są niezmiennie jedną z najczęstszych metod wyłudzeń. Tylko w 2024 roku policja odnotowała blisko 4000 takich przestępstw, a pod koniec roku rozbito szajkę działającą na terenie ośmiu europejskich krajów. Oszuści wyłudzili od seniorów w sumie prawie 5 milionów euro. Scenariusz zawsze jest podobny – telefon i prośba o pilną pomoc finansową.
Obietnica szybkiego zwrotu podatku to jedna z najskuteczniejszych przynęt, po które mogą sięgnąć internetowi złodzieje w najbliższych tygodniach. Wraz z rozwojem technologii, cyberprzestępcy zyskują narzędzia pozwalające tworzyć coraz bardziej wiarygodne i dopracowane kampanie, w których fałszywe wiadomości niemal nie różnią się od tych oficjalnych. Podszywanie się pod e-Urząd Skarbowy czy rozsyłanie fałszywych powiadomień o nadpłacie to scenariusze, które mogą zdominować tegoroczny okres rozliczeń. Chwila nieuwagi przy odczytywaniu wiadomości może kosztować utratę oszczędności, dlatego warto wiedzieć, jak rozpoznać cyfrowe pułapki, zanim będzie za późno.
W czasie rozliczeń PIT obietnica błyskawicznego zwrotu podatku działa jak magnes. Doskonale wiedzą o tym cyberprzestępcy, którzy szukają coraz to nowszych sposobów, by wyłudzić pieniądze. Z najnowszych danych CERT Polska wynika, że w 2025 roku zgłoszono ponad 658 tys. potencjalnych zagrożeń w sieci, a liczba potwierdzonych incydentów cyberbezpieczeństwa wzrosła aż o 152 proc. rok do roku. Zdecydowana większość z nich to oszustwa internetowe, przede wszystkim phishing, czyli wyłudzanie danych i pieniędzy poprzez fałszywe wiadomości lub strony[1]. W sezonie podatkowym kluczowe staje się więc jedno: cyfrowa czujność podatnika. Jak nie dać się naciągnąć?
Miłości w sieci szuka dziś nawet 6 mln ludzi[1]. Niestety, im jest ich więcej, tym szybciej przybywa oszustów, którzy to wykorzystują. Uwodzą „ofiary”, a potem bezlitośnie czyszczą ich portfele
Przestępcy nieustannie rozwijają swoje metody, by wyłudzać pieniądze Polaków. Jak pokazują dane CERT (zespołu specjalistów zwalczających zagrożenia w sieciach komputerowych), liczba takich prób rośnie w zastraszającym tempie.
Powszechną praktyką jest podpisywanie protokołu zdawczo-odbiorczego w momencie zawarcia umowy leasingu, gdy jej przedmiot nie został jeszcze wydany. Takie postępowanie przedstawicieli handlowych może być przyczyną wielu problemów, również natury prawno karnej zarówno dla leasingodawcy, jak i leasingobiorcy.
„10 tysięcy netto miesięcznie bez wychodzenia z domu!”. „Praca zdalna bez doświadczenia, wysokie zarobki”. „Zbuduj swój zespół i łatwo zarabiaj na prowizji, branża beauty. Brzmi kusząco? Dla osób szukających zatrudnienia z pewnością!
Współczesna windykacja w sektorze TSL przechodzi fundamentalną transformację. Era bezwzględnego egzekwowania należności metodą „siłową” ustępuje miejsca strategii opartej na zarządzaniu doświadczeniami. Bo czy w czasach rosnących zatorów płatniczych można sobie pozwolić na ignorowanie relacji i jakości komunikacji?
Dzięki przejrzystym zasadom działania oraz łatwości korzystania, giełda wierzytelności zyskuje coraz większe znaczenie wśród przedsiębiorców, firm windykacyjnych oraz instytucji finansowych zajmujących się odzyskiwaniem należności. Dla wierzycieli stanowi skuteczny sposób na szybkie upłynnienie zaległych należności i zamianę nieuregulowanych płatności na gotówkę. Z kolei nabywcy mają możliwość zakupu wierzytelności po cenie niższej od ich wartości nominalnej, licząc na osiągnięcie zysku w wyniku późniejszej windykacji lub wykorzystania ich do wzajemnych rozliczeń.
W branży TSL terminy płatności są bardzo długie – i często wydłużają się jeszcze bardziej ze względu na specyficzne zapisy w zleceniach. Jak temu zapobiegać? Na co zwracać uwagę podczas zawierania umów, aby nie stać się darmowym kredytodawcą dla swoich kontrahentów?
Ponad trzy na pięć polskich firm wskazuje opóźnienia w płatnościach od klientów jako poważne wyzwanie biznesowe, wynika z badania Intrum European Payment Report 2026 (EPR)[1]. Problem nie jest jednak rozłożony równomiernie. Dane branżowe pokazują, że ponad 8 na 10 polskich firm regularnie doświadcza opóźnień, a niemal co trzecia czeka na zapłatę faktur dłużej niż 60 dni[2]. Łączne zaległe zobowiązania polskich przedsiębiorstw przekroczyły na koniec 2025 r. 45 mld zł[3], a problem koncentruje się w kilku branżach: transporcie, budownictwie, telekomunikacji i przemyśle przetwórczym. Nawet sektor publiczny, pomimo ustawowego limitu, płaci średnio po 68 dniach[4].
Pojawienie się na rynku Baby Bonds, czyli obligacji dziecięcych, mogłoby pozytywnie wpłynąć na nawyki oszczędzania i na demografię. – To byłby dobry ruch, choć wymaga systemowego podejścia. W strategiach inwestowania dla przyszłych pokoleń warto wziąć pod uwagę to, co już dziś praktykują na świecie Zetki i milenialsi – zwraca uwagę Radosław Jodko, ekspert ds. inwestycji.
Aż 9 na 10 pracujących kobiet obawia się, że krótszy okres aktywności zawodowej wpłynie na wysokość ich świadczeń emerytalnych. To uzasadniony lęk: według danych opublikowanych przez ZUS, kobiety pobierają średnio o 1,5 tys. zł brutto niższą emeryturę niż mężczyźni. Nic dziwnego, że Polki szukają sposobu na dodatkowe zabezpieczenie swoich finansów, a aż 73% nieinwestujących kobiet chciałoby zmienić ten stan rzeczy[3]. W tej sytuacji pracodawcy mogą odegrać istotną rolę w edukacji finansowej swoich pracownic.
UOKiK znalazł zatory płatnicze na 200 mln zł, a nałożył tylko 2,6 mln zł kar. Firmy budowlane wśród ukaranych.
Polacy trzymają 70% nowych oszczędności na nisko oprocentowanych lokatach (dane NBP). Choć 95% z nas uważa, że inwestowanie ma sens, realnie robi to tylko co ósmy obywatel. Powodem jest lęk przed błędem i wysokim progiem wejścia. Na rynku pojawiają się jednak rozwiązania, które pozwalają budować portfel ETF już od symbolicznej złotówki.