12-02-2026, 10:36

Obietnica szybkiego zwrotu podatku to jedna z najskuteczniejszych przynęt, po które mogą sięgnąć internetowi złodzieje w najbliższych tygodniach. Wraz z rozwojem technologii, cyberprzestępcy zyskują narzędzia pozwalające tworzyć coraz bardziej wiarygodne i dopracowane kampanie, w których fałszywe wiadomości niemal nie różnią się od tych oficjalnych. Podszywanie się pod e-Urząd Skarbowy czy rozsyłanie fałszywych powiadomień o nadpłacie to scenariusze, które mogą zdominować tegoroczny okres rozliczeń. Chwila nieuwagi przy odczytywaniu wiadomości może kosztować utratę oszczędności, dlatego warto wiedzieć, jak rozpoznać cyfrowe pułapki, zanim będzie za późno.
Metody cyberprzestępców często opierają się na podobnych schematach, które znamy z innych ataków, jednak w okresie rozliczeń PIT stają się one wyjątkowo wyrafinowane. Oszuści mogą podszywać się pod urzędników skarbowych, wykorzystując oficjalne logotypy, a nawet manipulując numerami telefonów (spoofing), by na ekranie Twojego smartfona wyświetliła się nazwa zaufanej instytucji. Rozwój sztucznej inteligencji dodatkowo ułatwia im zadanie.
– Dzięki AI bariera językowa czy błędy ortograficzne, które dawniej demaskowały oszustów, niemal zniknęły. Dzisiejsze wiadomości phishingowe są pisane nienaganną polszczyzną, a ich ton idealnie naśladuje urzędowy styl, co może uśpić czujność nawet doświadczonych użytkowników sieci - mówi Beniamin Szczepankiewicz, analityk cyberzagrożeń ESET.
Choć scenariusze ataków mogą się od siebie różnić, większość z nich opiera się na próbie wywołania w nas silnych emocji – strachu przed karą lub radości z obiecanych pieniędzy. Aby nie dać się zmanipulować, warto znać mechanizmy, które powinny od razu zapalić w naszej głowie czerwoną lampkę. Oto najpopularniejsze sygnały, które mogą świadczyć o tym, że właśnie stałeś się celem ataku:
Cyberprzestępcy nie ograniczają się do jednej metody. Ich działania mogą przybierać różne formy, wykorzystując dostępne kanały komunikacji – od wiadomości tekstowych, przez e-maile, aż po połączenia telefoniczne.
– Niezależnie od wybranej metody, cel oszustów pozostaje podobny: skłonienie nas do podania danych logowania do bankowości elektronicznej, numerów kart płatniczych lub przekazania pełnych danych osobowych. Te ostatnie mogą posłużyć przestępcom np. do kradzieży tożsamości – dodaje Beniamin Szczepankiewicz.
Ostrzeżenia warto zachować także podczas przeglądania mediów społecznościowych, gdzie coraz częściej pojawiają się rzekome „ukryte triki” na rekordowo wysoki zwrot podatku. Autorzy takich treści, obiecując pomoc w uzyskaniu nienależnych odliczeń, starają się jedynie wyłudzić opłaty za przygotowanie fikcyjnej dokumentacji lub – co gorsza – wejść w posiadanie naszych pełnych danych osobowych. Podobną czujność należy zachować wobec nieznanych pośredników, którzy sugerują wpisanie ich numeru konta w deklaracji zamiast rachunku należącego do podatnika. Pamiętajmy, że powierzenie wrażliwych informacji finansowych przypadkowej osobie z internetu to ogromne ryzyko kradzieży tożsamości, którego nie zrekompensuje żadna obietnica łatwego zysku.
Okres rozliczeń to także okazja dla oszustów, by spróbować przejąć środki, które jako podatnicy chcemy przekazać na cele charytatywne. Przestępcy mogą tworzyć fałszywe strony internetowe lub rozsyłać linki do zainfekowanych programów, które do złudzenia przypominają popularne narzędzia do rozliczania PIT. Ich celem jest nakłonienie nas do skorzystania z podstawionej aplikacji, w której automatycznie wpisano numer KRS kontrolowany przez oszustów. Aby mieć pewność, że Twoje 1,5% podatku trafi do wybranej organizacji pożytku publicznego, zawsze korzystaj z oficjalnego portalu e-Urząd Skarbowy lub oprogramowania pobranego bezpośrednio z zaufanych stron sprawdzonych organizacji.
W przypadku otrzymania podejrzanej wiadomości, najważniejszą zasadą jest zachowanie spokoju i natychmiastowe przerwanie kontaktu. Nie należy klikać w linki ani podawać żadnych kodów autoryzacyjnych w odpowiedzi na niespodziewany telefon. Kluczowym zabezpieczeniem pozostaje korzystanie wyłącznie z oficjalnych portali rządowych.
– Cyberprzestępcy bazują na wywoływaniu emocji, dlatego najlepszą obroną jest chłodna ocena sytuacji i weryfikacja każdego komunikatu u źródła. Pamiętajmy, że instytucje państwowe nie proszą o dane logowania ani numery kart płatniczych w wiadomościach e-mail czy SMS – podsumowuje Beniamin Szczepankiewicz.
Artykuł zewnętrzny
Podobne artykuły
Komentarze