Narodziny dziecka mogą obniżyć zdolność kredytową gospodarstwa domowego nawet o 111 tys. zł – wynika z analizy Credipass. W praktyce dla wielu rodzin oznacza to rezygnację z dodatkowego pokoju lub większego mieszkania.
Choć w przestrzeni publicznej coraz częściej mówi się o potrzebie ekonomicznej edukacji młodego pokolenia Polaków, badania przynoszą niepokojące wnioski. Niespełna 65 proc. młodzieży w wieku 13-17 lat deklaruje, że ich rodzice lub opiekunowie rozmawiają z nimi o finansach, a niemal 60 proc. ankietowanych nie planuje rozpoczęcia inwestowania po osiągnięciu pełnoletności[1]. Zapytaliśmy ekspertki finmarie, fundacji zajmującej się edukacją finansową kobiet, jak zabezpieczyć przyszłość finansową naszych podopiecznych.
Do tej pory pięć banków podpisało umowy z Bankiem Gospodarstwa Krajowego w ramach programu „Mieszkanie bez wkładu własnego”, a sześć[1] kolejnych zgłosiło zainteresowanie podpisaniem umowy pozwalającej na skorzystanie z możliwości spłaty części kredytu przez BGK w przypadku narodzin dziecka. Czym jest spłata rodzinna, jakie są jej warunki oraz jakie kwoty można zaoszczędzić, posiadając dzieci?
Jak wynika z raportu Intrum, "European Consumer Payment Report 2022”, osoby posiadające odpowiedni poziom edukacji finansowej, są lepiej przygotowane do zarządzania swoimi pieniędzmi, są w stanie oszczędzać i mają znaczną przewagę nad konsumentami, którzy mają ograniczoną znajomość kwestii dotyczących „małej ekonomii”.
Pieniądze towarzyszą nam na każdym kroku – niezależnie od tego, czy chodzi o codzienne wydatki, oszczędności lub zarządzanie budżetem domowym. Mimo ich ogromnego znaczenia, wiedza finansowa Polaków pozostawia wiele do życzenia.
Urlop po narodzinach dziecka jest niezbywalnym prawem każdej mamy. Można go jednak współdzielić z ojcem dziecka. Na jakich zasadach funkcjonuje takie rozwiązanie, kiedy rozpoczyna się urlop oraz jakich formalności trzeba w związku z nim dopełnić?
Jak pokazuje badanie Intrum, co 3. osoba w Polsce przyznaje, że otrzymała niewystarczającą wiedzę na temat finansów, by móc swobodnie zarządzać swoimi pieniędzmi i potrzebuje wsparcia osób trzecich w tym obszarze.
Kolejne etapy formalnej edukacji odkrywają przed dzieckiem nowe obszary wiedzy i umiejętności. Na przedmiot rozwijający kompetencje ekonomiczne trzeba jednak poczekać do momentu rozpoczęcia nauki w szkole średniej. Według rodziców to zdecydowanie za późno. Aż 96 proc. z nich uważa, że edukacja finansowa powinna rozpoczynać się już w dzieciństwie[1]. W pewnym stopniu organizują ją – choć nie do końca świadomie – sami najmłodsi, bawiąc się w sklep lub grając w tematyczne planszówki. Tego typu zabawy odgrywają dużą rolę w kształtowaniu wiedzy o pieniądzach, jednak pierwszym poważniejszym zetknięciem z zarządzaniem finansami jest dla dziecka kieszonkowe.
Zakup mieszkania wymaga sporych nakładów finansowych. Czy to oznacza, że młodzi ludzie, którzy dopiero rozpoczynają dorosłe życie, muszą odłożyć marzenia o własnych czterech kątach na dalszy plan? Niekoniecznie. Nieoceniona na początku tej nowej drogi życiowej jest pomoc rodziców. Zakup mieszkania dla dziecka lub podarowanie mu środków finansowych na inwestycję wymaga udokumentowania prawnego. Podpowiadamy o czym warto pamiętać.
Jak wynika z raportu Intrum „European Consumer Payment Report 2019”, priorytetem dla polskich konsumentów jest zapewnienie własnym dzieciom wygodnego i dostatniego życia.
Wychowanie jednego dziecka, tym bardziej kilkorga dzieci to wyzwanie, także pod względem finansowym, które w obecnej rzeczywistości ekonomicznej naszego kraju spędza wielu rodzicom sen z powiek. Sytuacja staje się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy ta odpowiedzialność ciąży tylko na jednym rodzicu czy opiekunie, mimo że ustalenia rozstających się partnerów były zupełnie inne.
Początek września to tradycyjnie czas, kiedy wszyscy rodzice muszą zajrzeć głębiej do kieszeni. Już rok temu na wyprawkę szkolną dla dziecka lub nastolatka trzeba było wydać średnio 1233 zł – to kwota, jaką trzeba zapłacić za podręczniki, przybory, plus obowiązkowe opłaty, np. ubezpieczenie.
Trudno ustrzec dziecko przed różnego rodzaju zdarzeniami, które często mają przykre skutki zdrowotne. Rodzic po prostu nie jest w stanie upilnować swojej pociechy, zwłaszcza takiej, która jest już bardziej samodzielna i spędza wolny czas z rówieśnikami. Oczywiście większość rodziców ubezpiecza dzieci w szkole, ale od dawna już wiadomo, że tego typu polisy są bardzo okrojone i nie zapewniają odpowiedniego wsparcia w razie nieszczęśliwego wypadku.
Zbliża się koniec wakacji i dzieci za chwilę powrócą do szkół. Dla części z nich nie był to beztroski czas spędzony na wymarzonym wyjeździe. Dlaczego? Wielu „samotnym” rodzicom brakuje środków na zorganizowanie wakacji, ale także na finansowanie bieżących potrzeb związanych z wychowywaniem dziecka bądź dzieci.
Zasiłek powodziowy został określony w art. 5 ustawy z dnia 16.09.2011 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi (t.j. Dz. U. 2024, poz. 654) (dalej: ustawa powodziowa).