Już za kilkanaście dni zaczną obowiązywać nowe przepisy w obszarze kadrowo-płacowym oraz prawa podatkowego wprowadzone w ramach programu Polski Ład. Przedsiębiorcy oraz specjaliści ds. kadrowo-płacowych szukają informacji o nowych zasadach zawartych w reformie podatkowej, ponieważ wiele z nich wciąż wywołuje szereg wątpliwości. Podczas webinaru, który 16 grudnia zorganizowała firma Comarch, uczestnicy pytali głównie o sposób naliczania wynagrodzeń wypłacanych od stycznia 2022 roku, w tym zasad dotyczących rozliczania ulgi dla klasy średniej, czy nowych zwolnień z PIT.
Zbliża się koniec wakacji i dzieci za chwilę powrócą do szkół. Dla części z nich nie był to beztroski czas spędzony na wymarzonym wyjeździe. Dlaczego? Wielu „samotnym” rodzicom brakuje środków na zorganizowanie wakacji, ale także na finansowanie bieżących potrzeb związanych z wychowywaniem dziecka bądź dzieci.
Najważniejsze wydarzenia w okresie lipiec-sierpień, które będą miały wpływ na rynek walut i wahania kursowe.
Już za miesiąc zaczną obowiązywać nowe przepisy w obszarze kadrowo-płacowym oraz prawa podatkowego wprowadzone w ramach programu „Polski Ład”. Od 1 stycznia 2022 roku zmieni się m.in. kwota wolna od podatku, podwyższony zostanie próg podatkowy a także zacznie obowiązywać tzw. ulga dla klasy średniej. To tylko kilka z nowych zasad naliczania wynagrodzeń od 2022 roku, które specjaliści ds. kadrowo-płacowych powinni zgłębić. I te zagadnienia oraz szereg innych zawartych w reformie podatkowej zostanie omówionych podczas bezpłatnego webinaru „Polski Ład - zmiany w obszarze kadrowo-płacowym”.
Jeśli chcesz zaprosić do naszego kraju bliską osobę, która na stałe mieszka za granicą, możesz zatroszczyć się o jej bezpieczeństwo, wykupując dedykowane ubezpieczenie. To znakomite rozwiązanie dla obcokrajowców – nie muszą szukać polisy na własną rękę. Ten typ ubezpieczenia sprawdza się również w przypadku zagranicznych pracowników, okresowo zatrudnionych w Polsce.
Robienie zakupów większości z nas kojarzy się z przyjemnością. Niestety, płacenie za nie już niekoniecznie. A gdyby tak bez konsekwencji odsunąć płatność w czasie o 30, a nawet 50 dni, a zakupami cieszyć się już teraz – brzmi rewelacyjnie, prawda? Taką możliwość dają płatności odroczone, czyli BNPL (z ang. buy now, pay later), które szturmem podbijają światowy rynek handlu. Dane pokazują, że również i Polacy szybko przekonują się do takich wygodnych rozwiązań. W zeszłym roku skorzystaliśmy z tej opcji zakupu ponad 16,1 mln razy[1].
Finansowanie bieżących i długoterminowych potrzeb firmy na preferencyjnych warunkach? Przekonaj się, jak wiele korzyści niesie za sobą kredyt EBI.
W końcu możemy wybrać się na upragniony urlop za granicę! Bilety lotnicze zakupione, hotel wybrany. Ubezpieczenie turystyczne opłacone (to zawsze dobry pomysł!), lista miejsc i atrakcji, które zobaczymy także zrobiona. Czy to wszystko? Pozostało przygotować na letni urlop nasze finanse i odpowiedzieć sobie na jeszcze jedno pytanie: w jaki sposób będziemy płacić na wakacjach. Gotówką? Przecież to nie jest wygodne i podobno nie do końca bezpieczne. Czasami w podróży jesteśmy do tego zmuszeni, gdy w grę nie wchodzą inne formy płatności. Niektórzy nie wyobrażają sobie wakacji bez zabrania ze sobą banknotów w portfelu, tak dla świętego spokoju. Ekspert Związku Firm Pośrednictwa Finansowego (ZFPF) podpowiada więc, jak wymieniać złotówki na inne waluty podczas wakacji A.D. 2022, by było to bezpieczne i nie kosztowało nas fortuny.
Choć dzień ślubu powinien symbolizować piękny początek wspólnego życia, staje się on dla niektórych młodożeńców początkiem finansowych rozczarowań. Koszt przyjęcia na 100 osób sięga średnio 100 tys. zł, a jego organizacja to dla młodej pary coraz większe wyzwanie. Huczne wesela od zawsze były domeną Polaków, ale czy nasze portfele są w stanie je jeszcze udźwignąć?
Obowiązek podzielonej płatności może za sprawą decyzji Ministerstwa Finansów stać się w niedalekiej przyszłości koniecznością, skutki czego boleśnie odczują podmioty rozliczające się za pomocą systemu odwróconego VAT-u i solidarnej odpowiedzialności.
W 2020 roku za pomocą BLIK-a wykonaliśmy aż 424 mln transakcji (czyli dwa razy więcej niż w roku poprzednim), o łącznej wartości 57 mld zł. Tylko w IV kwartale sięgaliśmy po to rozwiązanie średnio 1,5 mln razy każdego dnia[1]. Z kolei jak wynika z danych zebranych przez cashless.pl, dodaliśmy już blisko 4,4 mln kart płatniczych do takich usług, jak Apple Pay czy Google Pay.
Coraz więcej firm decyduje się powierzyć swoje rozliczenia profesjonalnym biurom księgowym. Stanowią one dobrą alternatywę dla własnego działu finansowego. Konkurencja na rynku biur jest jednak duża, a potrzeby przedsiębiorców rosną. Jak za nimi nadążyć i sprostać oczekiwaniom klientów?
W branży TSL terminy płatności są bardzo długie – i często wydłużają się jeszcze bardziej ze względu na specyficzne zapisy w zleceniach. Jak temu zapobiegać? Na co zwracać uwagę podczas zawierania umów, aby nie stać się darmowym kredytodawcą dla swoich kontrahentów?
Firmy transportowe, spedycyjne i operatorzy logistyczni borykają się z zatorami płatniczymi, brakiem płynności i rosnącymi kosztami operacyjnymi. Branża TSL to jeden z filarów polskiej gospodarki, wypracowujący aż 7 proc. PKB, ale nastroje w gałęzi są najgorsze od 2020 roku. Subindeks barometru EFL na drugi kwartał 2026 dla przewoźników, spedycji i operatorów logistycznych osiągnął poziom niespełna 47 punktów, przeszło o 5 punktów mniej niż w pierwszym kwartale. Przeterminowane zaległości sektora na koniec marca 2026 wyniosły 3,7 mld zł. To wzrost o ponad 4 proc. rok do roku – łączna kwota zadłużenia urosła o ponad 140 milionów złotych. Co robić, jeśli brakuje nam środków na uregulowanie zobowiązań wobec leasingodawców?
Ponad trzy na pięć polskich firm wskazuje opóźnienia w płatnościach od klientów jako poważne wyzwanie biznesowe, wynika z badania Intrum European Payment Report 2026 (EPR)[1]. Problem nie jest jednak rozłożony równomiernie. Dane branżowe pokazują, że ponad 8 na 10 polskich firm regularnie doświadcza opóźnień, a niemal co trzecia czeka na zapłatę faktur dłużej niż 60 dni[2]. Łączne zaległe zobowiązania polskich przedsiębiorstw przekroczyły na koniec 2025 r. 45 mld zł[3], a problem koncentruje się w kilku branżach: transporcie, budownictwie, telekomunikacji i przemyśle przetwórczym. Nawet sektor publiczny, pomimo ustawowego limitu, płaci średnio po 68 dniach[4].