Rodzice chcący skorzystać z urlopu rodzicielskiego mogą zacierać ręce. Od nowego roku zostanie on wydłużony, a oprócz tego stanie się znacznie elastyczniejszy.
Kompletowanie wyprawek wchodzi w decydującą fazę. To właśnie w drugiej połowie sierpnia najwięcej osób udaje się do sklepów, by kupić swoim dzieciom niezbędne produkty i przybory szkolne. Jak pokazują badania, w tym sezonie 60 proc. rodziców wyda więcej pieniędzy niż przed rokiem. To spore wyzwanie dla domowego budżetu, zwłaszcza jeśli jego część pochłonęła organizacja wakacyjnych wyjazdów. Jak ograniczyć koszty szkolnej wyprawki i złapać finansowy oddech tuż przed 1 września?
Zbliża się rozpoczęcie roku szkolnego. Czas ten przynosi wiele emocji u dzieci, ale nie oszczędza również ich rodziców. Wiele osób staje przed pytaniem, czy uda się im podołać nadchodzącym wydatkom. Są to obawy uzasadnione, ponieważ prawie połowa Polaków na szkolną wyprawkę przeznaczy od 301 do 500 zł, a aż ⅓ od 501 do 1000 zł. Dla wielu rodzin wygospodarowanie takich kwot w domowym budżecie stanowi duże wyzwanie. Warto zatem dobrze przygotować się do tych wydatków i dowiedzieć się, jak można obniżyć ich wielkość.
Polki wciąż często rezygnują z własnych planów zawodowych, by opiekować się dziećmi. Aż 55% z nich miało w życiu co najmniej półroczną przerwę w pracy związaną z macierzyństwem, a niemal jedna trzecia – dłuższą niż 1,5 roku. Kobiety w Polsce są aktywne zawodowo średnio o 5 lat krócej niż mężczyźni i ponad dwukrotnie częściej wypadają z rynku pracy. Efekt tych różnic jest widoczny w danych ZUS: ponad 60% kobiet otrzymuje emeryturę niższą niż 2200 zł miesięcznie (w porównaniu do 20% mężczyzn), a tylko co ósma Polka odkłada środki na przyszłość[4]. Większość deklaruje, że nie ma z czego oszczędzać. Z okazji Dnia Mamy pytamy: co mogą zrobić kobiety, by zadbać o własną przyszłość emerytalną?
Zasiłek powodziowy został określony w art. 5 ustawy z dnia 16.09.2011 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z usuwaniem skutków powodzi (t.j. Dz. U. 2024, poz. 654) (dalej: ustawa powodziowa).
Dla wielu rodzin wakacje są upragnioną chwilą wytchnienia od codziennych obowiązków. Z drugiej strony coraz częściej stają się poważnym wyzwaniem finansowym. Urlop, który jeszcze kilka lat temu był względnie osiągalny pod względem kosztów, dziś wymaga trudnych decyzji budżetowych i większej dyscypliny finansowej. I choć wypoczynek pozostaje ważny, warto już na etapie planowania zastanowić się, jak rozłożyć wakacyjne wydatki, by jesienią nie odczuć ich konsekwencji w domowym budżecie.
Wychowanie jednego dziecka, tym bardziej kilkorga dzieci to wyzwanie, także pod względem finansowym, które w obecnej rzeczywistości ekonomicznej naszego kraju spędza wielu rodzicom sen z powiek. Sytuacja staje się jeszcze bardziej dramatyczna, gdy ta odpowiedzialność ciąży tylko na jednym rodzicu czy opiekunie, mimo że ustalenia rozstających się partnerów były zupełnie inne.
Początek września to tradycyjnie czas, kiedy wszyscy rodzice muszą zajrzeć głębiej do kieszeni. Już rok temu na wyprawkę szkolną dla dziecka lub nastolatka trzeba było wydać średnio 1233 zł – to kwota, jaką trzeba zapłacić za podręczniki, przybory, plus obowiązkowe opłaty, np. ubezpieczenie.
17 czerwca w życie weszły zmiany dotyczące urlopów dla pracujących rodziców. Choć mówi się o nich wiele, pewne kwestie dla niektórych nadal pozostają niejasne.
Zgodnie z art. 133 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego, pełnoletnie dziecko ma prawo do alimentów ze strony rodziców w sytuacji, gdy nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie.
Jak wynika z raportu Intrum, "European Consumer Payment Report 2022”, osoby posiadające odpowiedni poziom edukacji finansowej, są lepiej przygotowane do zarządzania swoimi pieniędzmi, są w stanie oszczędzać i mają znaczną przewagę nad konsumentami, którzy mają ograniczoną znajomość kwestii dotyczących „małej ekonomii”.
Od 1 lipca 2022 na osoby rozliczające się według skali podatkowej czekają zmiany.
Już od 1 stycznia 2016 r. zaczną obowiązywać znowelizowane przepisy ustaw o PIT i CIT umożliwiające korzystanie z preferencji podatkowych w przypadku tworzenia, utrzymywania oraz dofinansowania pobytów dzieci pracowników w żłobkach i przedszkolach.
Większość Polaków nie nauczyła się rozmawiać o pieniądzach w domu rodzinnym. To nie przypadek, że dziś co trzeci konsument w Polsce zmaga się z trudnościami finansowymi. Dane z European Consumer Payment Report (ECPR) 2025 pokazują wyraźnie: sposób, w jaki rodzice podchodzili do tematu finansów, determinuje dzisiejszą stabilność ekonomiczną ich dorosłych już dzieci.
Trudno ustrzec dziecko przed różnego rodzaju zdarzeniami, które często mają przykre skutki zdrowotne. Rodzic po prostu nie jest w stanie upilnować swojej pociechy, zwłaszcza takiej, która jest już bardziej samodzielna i spędza wolny czas z rówieśnikami. Oczywiście większość rodziców ubezpiecza dzieci w szkole, ale od dawna już wiadomo, że tego typu polisy są bardzo okrojone i nie zapewniają odpowiedniego wsparcia w razie nieszczęśliwego wypadku.