Wchodzą w dorosłość z przekonaniem, że poradzą sobie lepiej niż wcześniejsze pokolenia, a jednocześnie coraz częściej zmagają się z problemami, które podważają tę pewność. Dane z tegorocznego raportu Intrum European Consumer Payment Report (ECPR) pokazują, że pokolenie Z cechuje się ponadprzeciętnymi ambicjami, ale jednocześnie ma predyspozycje do wpadania w finansowe turbulencje. Aż jeden na trzech młodych dorosłych nie reguluje rachunków na czas, a ponad jedna czwarta tych, którzy spóźniają się z płatnościami, przyznaje, że dzieje się to regularnie. Co istotne, 23 procent z nich wskazuje, że powodem był po prostu brak pieniędzy. Czy Gen Z sprosta samodzielnemu zarządzaniu finansami?
Jakie warunki musi spełniać kredytobiorca chcący pożyczyć 800 tys. zł na zakup nieruchomości?
Brak kapitału od lat znajduje się wśród najczęściej wskazywanych powodów rezygnacji z założenia własnej firmy. Eksperci zwracają jednak uwagę, że problemem coraz częściej nie jest sam dostęp do pieniędzy, lecz brak wiedzy o możliwościach finansowania dostępnych dla początkujących przedsiębiorców. – Spotykam osoby, które przez lata odkładały start biznesu, przekonane, że najpierw muszą zgromadzić duże oszczędności. Tymczasem część z nich mogłaby od razu ubiegać się o wsparcie sięgające nawet 300 tys. zł – mówi Rafał Nowak z Projekt Biznes Sp. z o.o., ekspert współpracujący z Ogólnopolską Siecią Certyfikowanych Biur Rachunkowych (OSCBR).
Czy bycie w związku ma wpływ na możliwość uzyskania kredytu? Z danych zebranych przez Expandera wynika, że przy takich samych dochodach para dostanie mniejszy kredyt niż singiel.
Tysiące polskich przedsiębiorców, którzy skorzystali z pomocy w ramach tarcz finansowych, mierzy się dziś z pozwami o zwrot środków. Wielu z nich podkreśla, że działali zgodnie z zasadami, a kryteria przyznawania wsparcia były niejednoznaczne. Co mogą zrobić firmy, które znalazły się w tej sytuacji? Ekspert z Kancelarii Karaś Chacia i Wspólnicy wskazuje możliwe argumenty, ścieżki negocjacji i strategie obrony.
Czy rynek kredytów hipotecznych ma szansę się ożywić w kolejnych miesiącach tego roku?
Na rynku kredytów hipotecznych panuje dziś stabilna sytuacja. Uzyskanie pożyczki nie jest specjalnie trudne. Większe ograniczenia w dostępie do finansowania zakupu mieszkań przyniesie 2012 rok.
Pierwsze półrocze 2014 roku to dla Polaków zarabiających w walucie obcej ostatni dzwonek na zaciągnięcie kredytu w złotym. Zgodnie z Rekomendacją S, od 1 lipca br. osoby osiągające dochody w innej walcie niż nasza rodzima nie będą mogły zadłużyć się w polskich bankach.
Po wakacjach i szkolnych wydatkach nasze portfele potrzebują wytchnienia. Tymczasem na horyzoncie kolejne obciążenia – Mikołajki, święta, Sylwester. Niestety dla wielu Polaków wydatki będą stanowić finansowe wyzwanie ze względu na brak wystarczających oszczędności. Wg. badań, ⅓ osób ma trudności z oszczędzaniem z powodu niskich zarobków, a 40% z nich nie odkłada pieniędzy z powodu zbyt wysokich kosztów życia. Z pomocą przychodzą sprytne sposoby, które pozwalają znaleźć pieniądze tam, gdzie pozornie ich nie ma.
Pożyczający na mieszkania dostają coraz mniejsze kwoty kredytu, dlatego poszukują coraz tańszych mieszkań.
Rekomendacja S, która drastycznie zaostrzyła kryteria oceny zdolności kredytowej pożyczkobiorców, zmusza kupujących do poszukiwania mniejszych mieszkań
Choć stopy procentowe nadal mamy na najniższym poziomie i dzięki temu raty kredytów hipotecznych są relatywnie niskie, to nie znaczy, że nie warto postarać się o to, by obciążenie z tytułu kredytu mieszkaniowego było jeszcze niższe.
Najłatwiej w staraniach o kredyt hipoteczny mają osoby zatrudnione w oparciu o umowę o pracę na czas nieokreślony. Wbrew opiniom to nie pracownicy na umowach „śmieciowych” cieszą się najmniejszym zaufaniem banków, a przedsiębiorcy.
W branży TSL temat windykacji należności powraca jak bumerang. Z jednej strony przedsiębiorcy zmagają się z chronicznymi zatorami płatniczymi, z drugiej – wciąż krążą liczne stereotypy, które sprawiają, że wiele firm reaguje zbyt późno albo unika działań windykacyjnych. W efekcie przedsiębiorcy narażają się na utratę płynności finansowej i problemy z dalszym rozwojem.
Wdrożenie KSeF to dla biura rachunkowego nie tylko zmiana technologiczna, ale przede wszystkim reorganizacja codziennej pracy z klientem. Wraz z obowiązkowym korzystaniem z Krajowego Systemu e-Faktur konieczne jest ustalenie jasnego modelu współpracy.