Przepisywanie danych z faktur to prawdziwa zmora wielu księgowych. Na szczęście z pomocą przychodzi OCR (ang. Optical Character Recognition), czyli technologia, która automatyzuje tę żmudną pracę i pozwala skupić się na ważniejszych zadaniach w firmie czy biurze rachunkowym. Potrafi automatycznie rozpoznać znaki i całe fragmenty tekstu w pliku graficznym o postaci rastrowej. Jego głównym celem jest odczyt i identyfikacja treści zawartych w zeskanowanych dokumentach. W tym artykule wyjaśniamy, jak dobry OCR może usprawnić pracę księgowych, ograniczyć stres i znacząco zaoszczędzić czas.
Pomimo jednych z najsurowszych w Unii Europejskiej przepisów antyzatorowych, wiele polskich małych i średnich firm ma poważny problem z utrzymaniem płynności finansowej. Segment wypracowujący niemal co drugą złotówkę polskiego PKB i zatrudniający prawie siedem milionów pracowników stale walczy o utrzymanie się na powierzchni, a opóźnienia w płatnościach stanowią dla niego poważne zagrożenie – eksperci szacują, że w ciągu najbliższego roku może upaść nawet 11 milionów europejskich przedsiębiorstw. Niepokoić może fakt, że mikro-, małe i średnie przedsiębiorstwa mają problem ze ściągnięciem należności nie tylko od podmiotów prywatnych, ale także od instytucji publicznych, a realny termin płatności przekracza termin umowny średnio aż o siedemnaście dni.
Już w lutym KSeF stanie się obowiązkowy dla dużej grupy firm, a kolejni przedsiębiorcy dołączą do nich w kwietniu i w styczniu 2027 r. Mimo zbliżających się terminów, wielu z nich wciąż odkłada przygotowania. To błąd, który na tym etapie jest jednak wciąż odwracalny. Nadal można przygotować się do KSeF świadomie i bez nerwowej improwizacji.
Aż 53 proc. firm przyznaje, że niewypłacalność kontrahentów martwi je bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Dane z raportu European Payment Report 2025 autorstwa Intrum pokazują, że niepewność i ograniczone zaufanie w relacjach biznesowych utrzymują się na wysokim poziomie. W praktyce takie podejście często prowadzi do nieuzasadnionej rezygnacji z części kontraktów, co negatywnie odbija się na finansach obu stron, a w szerszym kontekście – także gospodarce całego kraju. Sytuacja ta, określana jako „podatek od nieufności”, jest szczególnie ryzykowna dla tych organizacji, których działalność bazuje na szybkiej wymianie towarów i usług. Jakie są jej konsekwencje i jak je ograniczyć?
Nadeszły upragnione wakacje. Tysiące Polaków wypoczywają nad polskim morzem, w górach lub za granicą, korzystając z tego, że znowu możemy swobodnie się przemieszczać, a życie wraca do normalności po pandemii. Płacimy za to wysoką cenę i dosłownie, bo koszty zorganizowania letniego urlopu w porównaniu do ubiegłego sezonu, w zależności od destynacji i wybranego komfortu, wzrosły nawet o 70 proc.[1].
Promocje przyciągają konsumentów i wpływają na wysokość kwoty na paragonie. Nie zawsze ją obniżają – zdarza się, że w zakupowym szale klienci wydają więcej, niż planowali i niż mogą sobie pozwolić. Dodatkowo, nadwyrężenie domowego budżetu następuje w czasie kumulacji wakacyjnych wydatków i tuż przed zbliżającym się powrotem do szkoły, który także bywa kosztowny. Oddanie zbędnych produktów może być sposobem na odzyskanie nieprzemyślanie wydanych pieniędzy. Niestety, nie zawsze jest to możliwe. Czego klienci oczekują od sklepów w zakresie zwrotów towarów i jak te oczekiwania spełnić, by nie stracić ich na konkurencyjnym rynku?
Jeśli poszukujemy nowej pracy, otrzymaliśmy propozycję wykonywania dodatkowych zleceń albo chcemy założyć własną firmę, wówczas jedną z pierwszych kwestii, o których pomyślimy to wynagrodzenie. Ale skąd mielibyśmy wiedzieć, ile naszych zarobków pochłoną podatki i składki odprowadzane do ZUS-u? Jedynym ze sposobów, aby się o tym przekonać, jest zapoznanie się z ustawami podatkowymi. Jednak nie jest to zadanie łatwe, a dla kogoś, kto nie ma doświadczenia w dziedzinie kadr, może okazać się ponad jego siły.
Liczba niespłaconych zobowiązań, które trafiają do egzekucji komorniczej rośnie w bardzo szybkim tempie: według danych Krajowej Rady Komorniczej, w 2021 r. prowadzonych było aż 7,9 mln spraw egzekucyjnych (!), czyli 66 proc. więcej niż zaledwie rok wcześniej .
Aby móc w pełni korzystać z produktów finansowych, kredytów i pożyczek, trzeba przede wszystkim zacząć od spłaty zaległego zadłużenia - skontaktować się z wierzycielem i ustalić warunki spłaty długu. Jednak nawet po spłacie zobowiązań informacje o wcześniejszych kredytach mogą wpływać na decyzje banków i innych instytucji. To właśnie na ich podstawie oceniana jest wiarygodność finansowa. Warto wiedzieć, jakie kroki można podjąć, by poprawić swój wizerunek w oczach pożyczkodawców i zwiększyć szanse na korzystne oferty.
Zastanawiałeś się kiedyś, jak w łatwy i szybki sposób sprawić, aby księgowość Twojej firmy była idealna? Co zrobić, by rozliczać się prawidłowo, zgodnie z obowiązującymi prawami, a jednocześnie przyjemnie i komfortowo?
W Polsce jest obecnie aż 2,66[1] mln osób, które nie radzą sobie ze spłatą zaciągniętych długów, a ich zaległości wynoszą łącznie aż 72,5 mld zł[2]. Te dane mogą przerażać.
Wiele osób, otrzymując wezwanie do zapłaty, nie wie, kto właściwie się z nimi kontaktuje i jakie uprawnienia posiada. Windykator czy komornik? Te pojęcia często się mylą, choć różnice między nimi są fundamentalne. Jeden jest bowiem przedstawicielem prywatnej firmy, drugi funkcjonariuszem państwowym z realnymi możliwościami egzekucyjnymi. Zrozumienie, z kim mamy do czynienia, to pierwszy krok do odpowiedzialnej reakcji i uniknięcia zbędnego stresu.
W jaki sposób zwiększyć efektywność aktywów pracujących na zysk organizacji? Od czego zacząć by wynik naszych działań był rzeczywiście wyjątkowy? Artykuł odpowiada na te pytania.
„Nie zapłaciłam kilku rat kredytu za mieszkanie. Czy bank od razu naśle na mnie komornika? „Boję się, że komornik zabierze jedyny komputer, przy którym uczy się moje dziecko!”, „Czy komornik może mnie nachodzić i nękać w środku nocy?” – takich dramatycznych wpisów na forach poświęconych pomocy prawnej czy dłużnikom, można znaleźć w Internecie mnóstwo.
Firmy transportowe, spedycyjne i operatorzy logistyczni borykają się z zatorami płatniczymi, brakiem płynności i rosnącymi kosztami operacyjnymi. Branża TSL to jeden z filarów polskiej gospodarki, wypracowujący aż 7 proc. PKB, ale nastroje w gałęzi są najgorsze od 2020 roku. Subindeks barometru EFL na drugi kwartał 2026 dla przewoźników, spedycji i operatorów logistycznych osiągnął poziom niespełna 47 punktów, przeszło o 5 punktów mniej niż w pierwszym kwartale. Przeterminowane zaległości sektora na koniec marca 2026 wyniosły 3,7 mld zł. To wzrost o ponad 4 proc. rok do roku – łączna kwota zadłużenia urosła o ponad 140 milionów złotych. Co robić, jeśli brakuje nam środków na uregulowanie zobowiązań wobec leasingodawców?