31-03-2025, 07:05

Rozwód to nie tylko emocjonalny sprawdzian, ale również wyzwanie finansowe, zwłaszcza, gdy byłych małżonków dalej łączy wspólny kredyt. Choć niewątpliwie jest to duża zmiana w życiu prywatnym, to z perspektywy banku nie ma ona znaczenia - spłata długu wciąż jest wymagana. Kto za to odpowiada, jeśli jeden z byłych partnerów nie chce lub nie jest w stanie regulować rat? Jakie są konsekwencje niespłacania kredytu i jakie rozwiązania będą najlepsze, by uniknąć problemów finansowych? Warto poznać odpowiedzi na te pytania jeszcze przed podziałem majątku, aby każda ze stron mogła lepiej zadbać o swój budżet.
Ponad 60% wszystkich kredytów hipotecznych w Polsce jest zaciąganych przez dwie osoby, najczęściej pary lub małżeństwa[1]. Choć wspólne zobowiązanie oznacza niższe ryzyko opóźnień w spłacie (tylko 1,7% takich długów jest spłacanych nieterminowo, w porównaniu do 5,5% tych indywidualnych[2]), sytuacja może skomplikować się w momencie rozstania.
– Jeżeli para wzięła kredyt wspólnie, nawet po rozstaniu pozostają oni równo odpowiedzialnymi za spłatę długu - bank nie ingeruje w prywatne umowy między byłymi małżonkami. Należy pamiętać, że rozwód nie zmienia warunków kredytowych, tj. wysokości rat, oprocentowania czy terminu jego spłaty – komentuje ekspertka Intrum, Justyna Krysiewicz-Rećko.
Co w przypadku, gdy jedno z zobowiązanych przestaje spłacać raty? Wówczas dług obciąża obie strony. Oznacza to, że konsekwencje dotyczą również osoby, która wywiązuje się ze swojego zobowiązania. Następstwem może być wszczęcie procedury windykacyjnej lub negatywny wpis do Biura Informacji Kredytowej (BIK), co na przyszłość obniży zdolność kredytową obu stron. W przypadku dalszych opóźnień bank może skierować sprawę do sądu i rozpocząć egzekucję komorniczą, a nieruchomość stanowiąca zabezpieczenie może zostać zlicytowana.
Jak więc uniknąć trudności, gdy jedna ze stron nie chce lub nie może kontynuować spłaty kredytu? Możliwych rozwiązań jest kilka:
Takie negocjacje najlepiej omówić wcześniej ze swoim doradcą kredytowym, ponieważ to on orientuje się najlepiej w aktualnej sytuacji rynkowej.
Rozwód to nie tylko koniec pewnego etapu życia, ale też początek nowego – także pod względem finansowym. Niezależnie od emocji, jakie mu towarzyszą, warto podejść do spraw związanych z kredytem rozsądnie i pragmatycznie. Podjęte dziś decyzje mogą zaważyć na stabilności finansowej przez kolejne lata.
Historia zna wiele przypadków, w których życiowe zawirowania stały się punktem zwrotnym. Coco Chanel, po rozstaniu z partnerem, zamiast pogrążyć się w żalu, skupiła się na budowie własnego imperium modowego. J.K. Rowling, jako samotna matka po rozwodzie, znalazła siłę, by napisać „Harry’ego Pottera” i stać się jedną z najbardziej wpływowych autorek na świecie. Oczywiście, nie każdy kryzys kończy się bestsellerem czy globalną marką, ale jedno jest pewne - odzyskanie kontroli nad własnymi finansami to pierwszy krok do nowego początku.
[1] Union Advisors, Ile kredytów hipotecznych zaciągniemy w 2025 roku? Prognoza BIK, https://union-advisors.pl/ile-kredytow-hipotecznych-w-2025-bik-0125/
[2] Tamże.
[3] Expander, Notarialne przepisanie kredytu na inną osobę – przejrzysty przewodnik dla kredytobiorców, https://expander.pl/poradniki/notarialne-przpisanie-kredytu-na-inna-osoba/
Artykuł reklamowy
Podobne artykuły
Komentarze